Od 1 września 2026 roku w szkołach podstawowych będzie obowiązywał zakaz korzystania z telefonów. Jeśli chodzisz do klasy 6, 7 lub 8, ten tekst jest dla Ciebie.

Zacznijmy od tego, czego zakaz nie oznacza. Nie musisz zostawiać telefonu w domu. Możesz go przynieść do szkoły, trzymać w plecaku albo kieszeni. Po prostu nie możesz z niego korzystać w czasie lekcji, przerw ani zajęć poza szkołą, na przykład na wycieczce.

Dlaczego w ogóle wprowadzają ten zakaz?

Szczera odpowiedź: bo telefony naprawdę przeszkadzają w nauce. Nie dlatego, że dorośli tak twierdzą, tylko dlatego, że zbadali to naukowcy.

Jest jedno badanie, które robi wrażenie. Okazuje się, że jeśli telefon leży na ławce, nawet wyłączony i ekranem do dołu, Twój mózg i tak go „obserwuje”. Część uwagi jest zajęta ignorowaniem telefonu, zamiast skupieniem się na tym, o czym mówi nauczyciel. Nie chodzi o silną wolę, tak po prostu działa mózg w tym wieku.

Poza tym, badania z kilkunastu krajów pokazują, że uczniowie, którzy nie mają telefonów podczas przerw, szybciej zasypiają wieczorem i lepiej się czują. To ma sens, bo zamiast przewijać TikToka na przerwie, mózg dostaje chwilę oddechu.

Co się zmieni w praktyce?

To zależy od tego, jak Twoja szkoła zdecyduje wdrożyć zakaz. Są dwa główne modele.

W pierwszym szkoła organizuje depozyt. Oddajesz telefon rano, odbierasz po lekcjach. W tym przypadku telefon przez cały dzień jest poza Tobą.

W drugim modelu telefon zostaje przy Tobie, ale zamknięty w specjalnym etui z zamkiem magnetycznym. Etui wygląda trochę jak duże etui na okulary. Możesz je nosić w kieszeni albo plecaku. Otworzyć je możesz dopiero przy wyjściu ze szkoły, przy specjalnej bazie magnetycznej. W środku telefon działa normalnie, po prostu nie możesz go wyjąć.

Co jeśli będę potrzebować zadzwonić do rodziców?

Ustawa przewiduje wyjątek na pilny kontakt z rodzicem. Poza tym w każdej szkole jest sekretariat, przez który rodzice mogą się z Tobą skontaktować, jeśli dzieje się coś ważnego.

Jeśli korzystasz z telefonu ze względów zdrowotnych, na przykład masz aplikację do monitorowania glukozy we krwi, możesz dostać zgodę dyrektora na korzystanie z niej. To też jest zapisane w ustawie.

Czy to naprawdę aż tak źle?

Wiele osób, które przez to przeszły, mówi że pierwsze dni są dziwne. Sięgasz po telefon i go nie ma, albo nie możesz go otworzyć. Trochę jak gdy szukasz czegoś w kieszeni i nie ma.

Ale po jakimś czasie większość uczniów mówi, że przerwy zaczęły wyglądać inaczej. Więcej rozmów, więcej głupich żartów, czasem jakaś gra w karty albo po prostu siedzenie z ludźmi bez patrzenia każdy w swój ekran.

We Francji zakaz działa od kilku lat. Jeden z uczniów tamtejszej szkoły powiedział po kilku tygodniach mniej więcej tak: „Jesteśmy tu po to, żeby się uczyć i spędzać czas z ludźmi. Telefon mi w tym nie pomagał.”

Może miał rację, może nie. Ale warto sprawdzić samemu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *