Jednym z najczęściej podnoszonych tematów podczas konsultacji publicznych dotyczących zakazu korzystania z telefonów w szkołach była odpowiedzialność za urządzenia pozostawiane w szkolnych depozytach.
Pytanie wydaje się oczywiste. Jeżeli szkoła organizuje miejsce przechowywania telefonów, określa zasady ich odkładania i odbierania, a następnie przejmuje nad nimi faktyczną pieczę przez kilka godzin, to co dzieje się w przypadku zagubienia lub uszkodzenia urządzenia?
Ministerstwo Edukacji odniosło się do tego problemu w odpowiedzi na uwagi zgłoszone podczas konsultacji publicznych.
Wątpliwości zgłoszone podczas konsultacji
Rada Młodzieżowa przy Parlamentarnym Zespole ds. Młodzieży zwróciła uwagę na brak jednoznacznych przepisów określających podmiot odpowiedzialny za urządzenia przechowywane przez szkołę.
W odpowiedzi MEN nie zaproponowało jednak nowych regulacji.
Resort wskazał jedynie, że:
„Zagadnienie odpowiedzialności za telefony komórkowe i pozostałe urządzenia jest kompleksowo uregulowane w przepisach prawa rzeczowego, w szczególności w ustawie z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny”.
Oznacza to, że ministerstwo uznało obowiązujące przepisy za wystarczające i nie zdecydowało się na stworzenie odrębnego systemu odpowiedzialności dla szkolnych depozytów.
Co oznacza to w praktyce?
Przede wszystkim warto zauważyć, że MEN nie napisało:
- że szkoła odpowiada za każdy telefon,
- że szkoła nie odpowiada za telefony,
- że odpowiedzialność została wyłączona.
Resort ograniczył się do wskazania, że zastosowanie znajdują istniejące przepisy Kodeksu cywilnego.
To ważna informacja dla dyrektorów planujących organizację depozytów.
Dlaczego odpowiedź MEN jest interesująca?
Projekt ustawy przewiduje możliwość:
„zorganizowania miejsca lub miejsc przechowywania telefonów komórkowych (…) oraz określenia szczegółowych zasad odkładania tych telefonów i urządzeń do miejsca lub miejsc przechowywania i odbierania ich z tego miejsca lub tych miejsc”.
Mamy więc sytuację, w której szkoła może:
- organizować miejsce przechowywania,
- określać zasady odkładania telefonów,
- określać zasady odbierania telefonów,
- przejmować faktyczną pieczę nad urządzeniami uczniów.
To znacznie więcej niż zwykły zakaz korzystania z telefonu.
Kodeks cywilny i przechowanie
Choć MEN nie odwołało się wprost do przepisów o przechowaniu, trudno nie zauważyć podobieństwa między szkolnym depozytem a klasycznym przechowywaniem rzeczy ruchomych.
Zgodnie z art. 835 Kodeksu cywilnego:
„Przez umowę przechowania przechowawca zobowiązuje się zachować w stanie niepogorszonym rzecz ruchomą oddaną mu na przechowanie.”
W wielu przypadkach organizacja przez szkołę miejsca przechowywania telefonów, połączona z określeniem zasad ich odkładania i odbierania, może przypominać właśnie taką sytuację.
Jednocześnie ocena konkretnego modelu organizacyjnego zawsze będzie zależeć od jego szczegółów.
Czy szkoła może ponosić odpowiedzialność za uszkodzony telefon?
Niezależnie od kwalifikacji prawnej depozytu warto pamiętać, że Kodeks cywilny przewiduje również ogólne zasady odpowiedzialności odszkodowawczej.
Jeżeli telefon zostałby uszkodzony wskutek zawinionego działania lub zaniechania osoby odpowiedzialnej za organizację depozytu, mogłyby pojawić się roszczenia dotyczące naprawienia szkody.
To właśnie dlatego kwestia organizacji przechowywania urządzeń ma tak duże znaczenie praktyczne.
MEN nie nakazuje tworzenia depozytów
Co równie istotne, ministerstwo wielokrotnie podkreślało podczas konsultacji, że projekt ustawy nie nakłada na szkoły obowiązku tworzenia depozytów telefonów.
Szkoła może zorganizować miejsce przechowywania urządzeń, ale nie musi tego robić.
Wybór konkretnego modelu pozostawiono szkołom i organom prowadzącym.
Dlaczego część szkół szuka alternatyw?
W praktyce największym wyzwaniem może okazać się nie sam zakaz korzystania z telefonów, ale codzienna organizacja procesu ich przechowywania.
Przy kilkuset uczniach oznacza to:
- odbieranie urządzeń,
- przechowywanie urządzeń,
- wydawanie urządzeń,
- rozwiązywanie sporów dotyczących pomyłek,
- obsługę sytuacji wyjątkowych.
To właśnie dlatego część szkół analizuje rozwiązania, które pozwalają ograniczyć korzystanie z telefonów bez tworzenia centralnego depozytu.
Strefa Offline jako alternatywa dla depozytu
Jednym z takich rozwiązań jest Strefa Offline.
System wykorzystuje specjalne zamykane etui magnetyczne – magnetyczne saszetki na telefony. Uczeń umieszcza telefon w etui na początku dnia, a urządzenie pozostaje przy nim przez cały czas pobytu w szkole.
Szkoła nie odbiera telefonu, nie przechowuje go w centralnym depozycie i nie wydaje go po zakończeniu zajęć. Telefon pozostaje przy uczniu, ale nie może być używany bez odblokowania etui.
Dzięki temu placówka może realizować cele nowych przepisów bez konieczności organizowania procesu przechowywania setek urządzeń każdego dnia.
Podsumowanie
W odpowiedzi na konsultacje publiczne MEN nie stworzyło odrębnych zasad odpowiedzialności za telefony pozostawiane w szkolnych depozytach. Resort uznał, że kwestie te są już uregulowane przez Kodeks cywilny.
Jednocześnie projekt ustawy pozwala szkołom samodzielnie zdecydować, czy chcą organizować miejsca przechowywania telefonów. Przed podjęciem takiej decyzji warto przeanalizować nie tylko wymagania wynikające z nowych przepisów, ale również organizacyjne konsekwencje przejęcia pieczy nad setkami urządzeń należących do uczniów.
